niedziela, 29 października 2017

powierzchnie

na temat instalacji grzejnych czy ocieplania budynków o instalacjach elektrycznych nie wspominając. Z ciebie się wszyscy śmieją, nie dociera to do ciebie? Robisz za błazna, cytują cię różni na budowach i rechocą jaki to mądry jesteś inaczej. Śmieją się z ciebie w KAPE na którą się tak często powołujesz. Próbuję przemówić ci do rozsądku, bo to już jest przykre słuchanie tego wszystkiego. Ośmieszasz się jednak na własne życzenie. Konwektory zdecydowanie wygrywają przy dogrzewaniu powietrza z klimatyzacji (z pompy ciepła powietrze powietrze) . Jako samodzielne ogrzewanie, są przyjemne i tańsze w eksploatacji. Mają tez ogromną zaletę, że bardzo szybko jest nam ciepło, po podniesieniu temperatury. Gdy nie robimy klimatyzacji, to sterowanie dobowe, obniżki temperatur mają sens ekonomiczny i wtedy "szybszy" grzejnik ma przewagę. czyli wtedy promiennik rozumiem. Pytam poważnie, bo dziadkowie myślą o centralnym (mają jeszcze kaflaki). Dom z lat 70 tych 75 m2 powierzchni z piwnicą. Już z nimi rozmawiałem, aby nie pchali się w centralne i sugerowałem klimę z grzaniem. Oto co dokładniej myślałem aby zrobić: 1. Klima zwykły split 2,5Kw (dziadki siedzą głównie w 2 pomieszczeniach (pokój, kuchnia które są razem połączone) i od tej strony split 2. Kuchnia, pokój dodatkowo grzejnik konwektorowy 500 W np. atlantica'a z elektronicznym termostatem. 3. Łazienka (promiennikowy lub grzejnik z nadmuchem do dołu np. nicobar) 4. 2 pozostałe pokoje grzejniki promiennikowe moc 1500W. Ty naprawdę wierzysz, że klocek z lat 50 bez żadnej izolacji albo jakąś szczątkową typu pustka powietrzną lub 5 cm styropianu tylko przez zmianę systemu grzewczego i uszczelnienie w cudowny sposób zacznie zużywać mniej energii od domu budowanego jako energooszczędny? Nigdy nie widziałeś przemarzających od północy ścian? Nie widziałeś grzyba spowodowanego zimnem w narożnikach zewnętrznych? Co tu pomoże uszczelnienie lub zmiana systemu grzewczego czy zastosowanie WM z rekuperacją? To nie kwestia wiary a wiedzy. Ja to robię ja to wykonuję 25 lat! W czasach gdy wiało oknami. Gdy dom jest szczelny, umieszczanie grzejników pod oknami generuje znacznie większe straty, przez szybę i ścianę szczytową. Te straty przekładają się na większe niż potrzeba przywracanie drożności kanalizacji zużycie. Dlatego żaden mający pojęcie o termodynamice fachowiec nie montuje grzejników konwekcyjnych na ścianach szczytowych . Czyli ewentualnie konwektorowy na ścianie działowej a promiennikowy pod okno. Czy w ogóle konwektorowy jest be? Czy w termomodernizacjach budynków powiedzmy z początku 2000 roku tylko promienniki? Jak się zna podstawy termodynamiki i współczesne technologie, to nie ma problemu za cenę instalacji węglowej czy gazowej zrobić z takiego domy 15kWh/m2 rocznie To jest wiedza. Jak komuś instalacja zużywa ponad 30kWh/m2 to robił ją partacz. Pan popiera partaczy?

twierdzenie

W tym problem, że to co wypisujesz jest kompletnie niezrozumiałe nie tylko dla mnie ale i dla wszystkich, którzy się zawodowo tematyką budowlaną zajmują. Twoje teorie nie mają żadnych podstaw ani pokrycia w praktyce i doświadczeniach. Są od początku do końca nieprawdziwe. Jedyny twój argument; "to się mierzy" jest po prostu śmieszny w świetle tego co się w budownictwie robi i jakie osiąga się efekty. Twierdzenia o "ciepłownikach" czy OZE, które do niczego tak naprawdę nie służy nawet nie wiadomo jak skomentować. To jest i dziecinne i niepoważne.Pan nie rozumie, to wszystko. Nie masz żadnych podstaw by tak pisać. Żadnych. Piszesz, że dom z lat 50 nie potrzebuje ocieplenia, bo tak można rozumieć twierdzenie o maksymalnym zużyciu do 30kWh/m2/rok po uszczelnieniu i zmianie instalacji grzewczej. W związku z tym nie potrzebuje również izolacji od gruntu co stoi w sprzeczności z twoim "rewolucyjnym" stwierdzeniem o kolosalnych stratach przez fundamenty. Od 25 lat robię instalacje, więc mam prawo a nawet obowiązek walczyć z brakiem wiedzy i uświadamiać inwestorów. A przy braku izolacji od gruntu, zakłada się grzejniki promiennikowe na ścianach działowych (oczywiście) Brak izolacji od gruntu, to dyskomfort. Oto jak i gdzie wyrzucamy kWh z domu w kolejności. 1) Instalowanie ogrzewania w durszlakach dziury w ścianie i dachu czyli tzw. wentylacja grawitacyjna. 2) umieszczanie grzejników konwekcyjnych pod oknami grzeją one ścianę szczytową i szybę. Zdarza się też zasłona czy firanka. 3) instalacja ogrzewania podłogowego na izolacji mniejszej niż w dachu. Delta T jest do gruntu większa niż w przypadku dachu, grunt lepiej odbiera ciepło (PN13370) i nie ma zysków słonecznych 4) Przewymiarowanie mocy ogrzewania w przypadku ogrzewania pośredniego (z buforem i rurkami) Instalację dobiera się do skrajnych warunków i jeszcze zapasik. 5) Instalowanie grzejników drabinkowych i konwekcyjnych w łazience gdzie jest wentylacja z dołu do góry. 6) montaż termostatów w górnej części grzejnika konwekcyjnego Tylko, że przy promiennikach jest niższa temperatura powietrza, więc mniejsze straty ciepła przez izolację, a właściwie jej brak w przegrodach. Cały czas piszemy o tym, że dom z lat 50-tych przy prawidłowo wykonanej instalacji zmieści się w 30kWh/m2. Prawidłowo to znaczy optymalny (zapewniający maksimum komfortu, przy minimum kWh) wariant dla danego pomieszczenia. ad 1; Wentylacja grawitacyjne była jedyna mozliwą, gdybyś nie wiedział. Rekuperatory na szerszą skalę zaczęto stosować dopiero po roku 2000 a i to w wyjątkowych przypadkach ze względu na cenę. ad 2; Grzejniki umieszczało się w wolnym miejscu tj pod wnęką okienną. Zapewniało to też odpowiednią cyrkulację powietrza tj w całym pokoju było ciepło. Nikt tak już nie robi więc o co ci chodzi? ad 3; Większa delta w podłodze??? Przy tylko izolowanych z zewnątrz fundamentach średnia temperatura sezonu grzewczego dla gruntu pod podłogą to około 8 st.C. Dla stropu około 2 st. C. Średnia temperatura zasilania podłogówki dla sezonu grzewczego to 24 st. C. Średnia temperatura powietrza pod sufitem tyle samo. Dochodzi do tego wynikający z praw wentylacja Warszawa fizyki kierunek migracji ciepła - do góry. Dochodzi do tego, przy dobrej izolacji fundamentów stopniowe zwiększanie się temperatury pod podłogą do wartości 12 - 14 st. C co jeszcze zmniejsza straty. Jakbyś poczytał w jaki sposób oblicza się straty przez podłogę i dlaczego przyjmuje się wartość R przegrody projektową a nie wynikająca tylko z R jako sumy oporów cieplnych warstw podłogi to może pojął byś w końcu jaki błąd popełniasz. Pomiary zużycia potwierdzają obliczenia więc te są poprawne. Instalacja zużywająca ponad 30kWh to obciach dla instalatora. Co tu jest niezrozumiałego w tym, że dom może mieć straty najwyżej 30kWh/m2 - wszystko powyżej to straty instalacji. To błędy instalacyjne. Robienia takich błędów uczą do dziś na wydziałach ogrzewania. Od ćwierć wieku, zmieniły się telefony, samochody, telewizory, komputery a instalacje dalej zużywają ponad 30kWh/m2 - Mało tego, są tacy, co to nazywają wiedzą i się nic a nic nie wstydzą. Kompletną zagadką, nie tylko dla mnie jest powód dla którego, z pełną powagą wygłaszasz te swoje androny.

bezpośrednio

czyli jednym słowem jeśli w parowaniu bezpośrednim mamy razem cwu grzaną przez PC powinniśmy poprosić o większą ilość kolektora nawet jeśli standartowo tego nie przewidują aby do minimum zredukować tę wadę , że grunt nie odpoczywa w lecie i zwrócić baczną uwagę na jakiej głębokości zakopują kolektor / z tym może być trudniej bo jeśli dana firma zakopuje na jakiejś głębokości od lat to nawet gdyby jej przynieść badania niezależnej jednostki , że powinno być wyżej to ...powie, że nie bierze odpowiedzialności i tyleTo fizyka nie linki. Ogrzewanie paliwami stałymi jest najdroższe. w projekcie było 40kWh/m2/rok , gdyby Państwo Lipińscy wiedzieli, że dom będzie ogrzewany prądem, to byłoby x 3 czyli 120kWh/m2/rok Takie polskie czary mary. W rzeczywistości dom zużył ok 18kWh/m2/rok. Zaznaczę , że to dopiero pierwszy okres grzewczy czyli część tej energii została zużyta na wysuszenie domu. Niech sobie mnożą ile chcą. Dzięki klimatyzacji odwracalnej, którą zastąpuję gwc, elektryczne ogrzewanie schodzi mi w każdym przypadku poniżej 10kWh/m2 - więc mogą sobie mnożyć x 3 - a i tak nawet po pomnożeniu do 40 -tu nie dojdę. Dzięki zamianie silników AC na DC i pracy non stop a nie ON/OFF - będzie prawdziwa rewolucja. Poza tym - największe straty generuje brak wiedzy, źle zrobione instalacje. Ogrzewanie paliwami stałymi, jest z natury rzeczy robione przez najmniej inteligentnych i myślących instalatorów. Listę błędów generujących duże zużycie już umieszczałemSą dwie możliwości. Albo nieprawdziwą jest teza o tym jakoby dom z lat 50 wystarczyło uszczelnić i zmienić źródło ogrzewania, by nie przekroczyć 30kWh/m2/rok albo teza o tym, że przez podłogę i fundament czy nawet stopę fundamentową ucieka całe ciepło z domu nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Jest jeszcze trzecia możliwość. Oba te domysły są efektem kompletnego braku wykształcenia i znajomości tematyki budowlanej a w szczególności fizyki budowli

niedziela, 30 kwietnia 2017

parametr

że zwiększyłeś o 0,1 krzywą i o 0,5 przesunięcie to wypaliłeś mniej niż poprzednio ( chyba zrobiłeś coś z pompką cyrkulacyjną ...może nie chodzi już po 8 godzin dziennie ). Zmniejszyłeś też wodę w zbiorniku cwu z 46*C do 41,4 *C ..chyba że akurat PC grzała wodę w tym momencie i za chwię dogrzeje do tych 46. ( najprawdopodobniej tak ) Bilans przedstawia się tak 3761-3247=514 kWh:14=36,71 kWh/dzień czyli średnio na godzinę 1,53kWh. Dobrze, że zwiększyłeś nastawy , poza tym i tak lecimy na bardzo niskich nastawach a trudno żeby było zimno.Wszystko zależy od stosunku powierzchni wymiennika do energii pobranej z gruntu w czasie sezonu. A także od głębokości zakopania i struktury gruntu klimatyzacja Ursynów . Szczególnie niebezpiecznie jest gdy w gruncie jest "zawieszona" spora ilość wody. Jak dojdzie do jej zamrożenia to może być taki problem, że z uwagi na ograniczoną przewodność cieplną nie dojdzie do odmrożenia gruntu w lecie. Ciepło topnienia lodu jest duże (o czym można się przekonać wyjmując kawał mięcha z zamrażalnika). Aby uniknąć tego zjawiska są na to trzy sposoby: - płytsze zakopanie wymiennika (większa temp. gruntu w lecie i większa ilość ciepła do regeneracji), - odpoczwanie w lecie (bez przygotowania cwu), - odpowiednio duża powierzchnia wymiennika (pośrednie parowanie), czyli zmniejsze wychładzanie na jednostkę powierzchni i szybsza regeneracja. Generalnie w pośrednim parowaniu ten problem nie występuje, gdyż wymienniki regenerują się bardzo szybko. Bardzo Cię proszę zamień pkt 8 z 7 bo na PC jest odwrotnie najpierw jest wejścia do PC z kolektora a później wyjścia czyli wyjścia z PC do kolektora./ bo niewygodnie czytać .....jak jeszcze raz tak napiszesz to zostaniesz za karę po lekcjach .....bo miałeś poprawić już poprzednim razem /To tak naprawdę nie masz wyboru. Układ pośredni z pionowymi jest znacznie lepszym układem. Bezpośredni za to znacznie tańszy. Ale dla małych obiektów różnica ta jest na tyle duża, że się nigdy nie zwróci. Wybierz bezpośrednie parowanie. Chyba, że znajdziesz rozsądną ofertę na układ pośredni z wymiennikami pionowymi. Przy wyborze PCi uważaj tylko na jedną sprawę. Wszyscy na forum podniecają się COP. Ale zapewniam cię, iż nie będziesz miała materiału porównawczego, aby obiektywnie stwierdzić czy twój układ pracuje efektywnie czy nie (na parametry podawane w katalogach należy patrzeć z przymrużeniem oka, tak jak na katalogowe zużycie paliwa w samochodach). To będą twoje subiektywne odczucia. Natomiast zwróć uwagę na jedną sprawę, a mianowicie na moc urządzenia chłodniczego. Parametry także mocy podawane są dla wybitnie korzystnych warunków pracy, w praktyce niespotykanych. Różnica mocy chłodniczej pomiedzy temp. parowania 0°C,a temp. parowania -10°C może wynosić ok. 50%. Z mocy grzewczej katalogowo podanej dla np. 0/35 o artości 7kW, zrobi ci się 5kW. I teraz jeśli ktoś podaje parametry dla temp. parowania 0°C dla małego wymiennika bezpośredniego parowania zakopanego na głębokości 1m, to coś jest nie tak. Na tej głębokości to temp. gruntu będzie miała ok. 0°C bez pracujągo wymiennika. A temp. parowania jest przecież niższa od temp. gruntu, a do tego dochodzi wychładzanie gruntu. Poproś raczej o parametry -10/40, bo przy takich będzie przez większą część sezonu pracował układ z bezpośrednim parowaniem. Szczególnie o moc, aby nie okazało się że będziesz musiała dogrzewać się prądem. Dbaj o Maluszki i życz im zdrówka od nas W systemach z bezp. parowaniem "omijamy" jeden stopień wymiany. Ale z uwagi na mniejszą powierzchnię gruntu: 1. Grunt jest bardziej wychładzany w czasie trwania sezonu grzewczego. 2. Różnica temp. pomiędzy gruntem a temp. parowania jest wyższa, a więc niższa temp. parowania. (wynika to z podstaw teorii pracy układów wymiennikowych - im większa powierzchnia tym mniejsza różnica temp.) W dodatku parowanie nie odbywa się w całej powierzchni parownika, a więc tylko część gruntu jest wykorzystywana efektywnie. ma większy dom od Ciebie bo 225 mkw podłogówki a Ty 169 mkw. On ma na dobę 29kWh ..a Ty prawie 37kWh... ciekawe czy ma rekuperator ? . Szkoda, że nie można jakoś porównać zużycia i temp. cwu , bo od tego zależy też w dużej mierze stan licznika PC.

temperatury

na tej stronie którą podałaś mają i bezpośrednie parowanie/ bezpośrednie skraplanie i bezpośrednie parowanie / woda . W pierwszym nie trzeba ale w drugim muszą być . a Termogolv i jego PC M2 to reprezent tego drugiego systemu .Któż powiedział, że nie? Możliwa według mnie. Jest różna średnioroczna, jak różna jest średnioroczna temperatura glikolu. W przypadku bez. parowania na początku wysoka (w plusie), potem zaczyna spadać, spada poniżej zera i pod koniec sezonu grzewczego znowu rośnie. Ale nie o to idzie. Idzie o inny punkt podawany do COP. Aby porównać COP trzeba by podać w przypadku pc z bezpośrednim i pośrednim parowaniem temp. parowania, bowiem temp. parowania to nie temp. glikolu. Jest ona niższa, bo aby doszło do wymiany ciepła musi pojawić się różnica temperatur.tu nie chodzi o promowanie tylko o plusy i minusy... ja stoje przed wyborem i przez mala powierzchnie dzialki sklaniam sie do bezposredniego..gdyz kolektory pionowe sa dla mnie zbyt drogie (w posrednim) dlatego dobrze by bylo poczytac przede wszystkim minusy zeby wiedziec jakie ryzko przedemnabyło parę zimnych dni, nic strasznego się nie stało, chociaż byli tacy co przyjechali sprawdzi czy jest ciepło Wink 1. krzywa grzewcza - 1.7 - zwiększyłem ponieważ cała rodzina zachorowała na grypkę, a dzieci mautkie jeszcze, generalnie jak był mróz na dworze to w domu było za ciepło. 2. dokładna regulacja + 1 stopnia Parametry pracy w dniu dzisiejszym: 1. temperatura zewnętrzna w momencie odczytu -1,9 st C 2. temperatura wyłączenia - 29,4 st C 3. Temperatura wody w zbiorniku CWU - 41,4 st. 4. Sprężarka - 66,5 st. 5. Temperatura wyjścia na CO - 32,7 st. 6. Temperatura powrotu z CO - 27,1 st. 7. Temperatura wyjścia C/Chl - 0,9 st. ( jest to temperatura glikolu krążącego w dolnym obiegu, opuszczającego pompę ciepła - czyli z którego klimatyzacja Warszawa zostało odebrane przez PC ciepło . Glikol ten jest pompowany do obiegu o długosci 600m zakopanego w ziemi w której się ma zagrzac i trafia ponownie do PC. ) 8. Temperatura wejscia C-/Chl - 3,6 st. ( temp. glikolu trafiającego do PC z dolnego obiegu) 9 Ilośc godzin pracy PC - 1412h 10. Procentowe podział - 90% - CO , 10% - CWU 11. Czas pracy dogrzewacza - 78h - No i najważniejsze - zużycie energii , odczyt z 17.02.2008 - 3761 kwh Temperatury w domu , odczyty mogą byc obarczone błędem bo używam zwykłych termometrów. Temperatura podłogi 23-24 st. Temperatura powietrza 22-23st, czyli bez zmian. W pierwszym nie masz podłogówki wodnej .Oczywiście podawanie temp. glikolu nie daje podstaw porównawczych. Wystarczy, że parowanik będzie miał inną powierzchnię, wymiary, będzie inny przepływ glikolu, rodzaj, stężenie, to temp. parowania będzie się różnić, pomimo takiej samej temp. glikolu.A skąd się pojawia energia niezbędna do przepływu czynnika poprzez parownik i skraplacz w takiej pomie ciepła? Tę dodatkową energię dostarcza przecież silnik sprężarki. Straty ciśnienia w obiegach chłodniczych pomp z pośrednim parowaniem są znacznie mniejsze niż straty w pomapch klimatyzacjapolska.pl z bezpośrednim parowaniem z uwagi na długość rurociągów. Ziemia/ woda nie da się / teraz tak mamy / bo właśnie musimy wyeliminować ten składnik bo byłoby znowu to samo . W jednym jest glikol a w drugim R 407C czy coś innego i tu jest ten problem , że jeden mierzy temp. glikolu wpływającego do PC ( o*C ) a drugi odparowania czynnika roboczego / może gdyby pisali np.-5 *C każdy by nawet nie znając systemu wiedziałby , że chodzi o temp. odparowania ) .

obieg

Chodziło mi o to , że niemożliwe jest bez pomp obiegowych to po co tak piszą jak to nieprawda. " brak wymienników pośrednich oraz pomp obiegowych dolnego i górnego źródła " .... ja tylko napisałam co sugeruje ich wypowiedz. Tyle czasu już montują ...dlaczego tego nie poprawili......czy myślą , że jak Ktoś wydaje kasę to nie kupi PC bo jest dodatkowo 1 czy 2 pompy za które trzeba dodatkowo zapłacić ( i tak musi kupić czy ma PC czy nie ). Nawet do parteru stosuje się pompy a co mówić o piętrze klimatyzacja do mieszkania . Ja tylko trochę zamieszałam . Przepraszam nie chciałam Cię przestraszyć ...ale wysnułam tylko wnioski z ich wypowiedzi .....Jedna uwaga się nasuwa przy COP. Otóż w przypadku Thermogolv i innych firm, które posiadają w ofercie pompy z bezpośrednim odparowaniem COP podaje się dla warunków temperatura odparowania/temperatura górnego źródła ciepła. Natomiast przy pośrednich pc podaje się temperatury dolnego źródła (glikol)/ górnego źródła ciepła. Jeśli porównamy COP w tych samych warunkach, tzn. w pompach z pośrednim parowaniem uwzględnimy temperaturę parowania czynnika chłodniczego, która z oczywistych względów jest niższa niż temperatura powracającego glikolu, i w pompach z bezp. parowaniem także uwzględnimy temperaturę odparowania to wówczas uchwycimy porównywalne punkty pomiaru i różnicę w COP. PC typu bezpośrednie parowanie / bezpośrednie skraplanie - system najbardziej ekonomiczny w eksploatacji. Ponieważ tak w dolnym, jak i górnym źródle wyeliminowano wymienniki ciepła, oraz pompy obiegowe, pompa ciepła tego typu zużywa energię elektryczną tylko do napędu kompresora, a straty ciepła na wymiennikach nie występują. Odbiór ciepła z gruntu następuje poprzez miedziany kolektor oraz dostarczanie ciepła do obiektu odbywa się za pośrednictwem układu podłogowego, wykonanego z rury miedzianej. http://klimatyzator.eu/klimatyzacja-do-mieszkan/ Gdyby to było bezpośrednie parowanie / bezpośrednie skraplanie to bym tego zupełnie nie polecała bo tam podnoszenie na piętro przy kwestii powrotu oleju ze sprężarki może być dyskusyjne . ( a może w ogóle się nie da ?). Tu na szczęście po drugiej stronie jest woda i pompy załatwiają sprawę . Jeśli zakopią na odpowiedniej głębokości bo tutaj To jest najważniejsze ( oprócz doboru wielkości samej PC ) to będzie ok ! / robią to długo i chyba mają już praktykę ..muszą mieć weźmy różne PC ale dla systemu woda/woda ...wtedy bierzemy PC np. 7KW / oczywiście wymagany przepływ m3/h dla danego typu PC / . Temp. wody możemy pominąć lub przyjąć identyczną . wtedy będziemy mieli takie same warunki ...nie będzie glikolu ani czynnika w kolektorze takiego czy innego ...dostajemy czystą ładniutką PC i ją samą oceniamy . Jak się podoba ? ma sens czy nie ? Wiem już dlaczego tak napisali......to się odnosi to systemu bezpośrednie parowanie / bezpośrednie skraplanie a mają taki ...ta prosta GvP , w bezpośrednim parowaniu / woda nie ma to zastosowania jeśli chodzi o górne źródło ....ale widocznie tak przepisali i tak zostało ....

zestawy

Wszystko rozumiem ale bez przesady jeśli PC M2-7 ma moc grzewczą ma 7,kW a pobiera przy 0/50*C 2,1 kW to COP=3,33....a CK jeśli ma powyżej 6 a druga PC 3,3 to średnia nie jest wyższa niż 3,3 ? / to przecież ich klasa / ... a z pośrednim IVT 7 kW ma 3,28 ( o 16% gorzej ) ale NIBE na pewno ma więcej / nie ma danych dla o/50*C tylko dla o/35*C a to dla 6kW ( 4,9 ) a dla 8kW (4,8 ). Jeszcze jedno ... pompą obiegową dolnego źródła w pośrednim jest pompa solanki / dolne źródło / a co jest górnym ? woda w instalacji tak ? ...i tu jeśli opory hydrauliczne nie są za duże to wystarczy ona żeby puścić na grzejniki / robi się tylko pompę na podłogówkę na podłączeniu równoległym / a jeśli nie da rady ( za duże opory ) to wtedy daje się jeszcze jedną dodatkową na grzejniki . W bezpośrednim nie ma pompy dolnego żródła ale nie bardzo rozumiem jak można mówić , że nie trzeba pompy górnego zródła skoro górnym żródłem jest podłogówka lub grzejniki . To by sugerowało , że to są PC tylko do parterówki i do obiegu grawitacyjnego. Zawsze mogłam na Niego liczyć . Mam dla niego duży szacunek. Nie wszyscy są teoretykami i praktykami razem i nie wszyscy są chętni do wypowiedzi . No wiesz , jestem kobietą to chyba nie takie z Marsa , że lubię płeć przeciwną , byłoby dziwne gdyby tak nie było ......ale kobiety też lubię , w ogóle LUDZI http://klimatyzator.eu/ i koty / przepraszam , że w jednym rzędzie ale tak wyszło / Natomiast akurat w tym wypadku nie odczytałeś dobrze moich intencji. Nie czytałam postów od początku / jakoś nigdy nie mogłam się zebrać / ale wiem , że bezpośrednie parowanie u grona pedagogicznego nie cieszy się popularnością . Ja próbowałam przedstawić pewne ograniczenia tego systemu ale nie wszystkie bo nie kończyłam studiów technicznych i o niektórych aspektach sprawy mam blade pojęcie . Dlaczego poprosiłam , żeby coś napisał..?...no pomyśl ....dlatego , że to dla niektórych ostatni dzwonek , bo jak podejmą decyzję to będzie po zawodach . I właśnie dlatego , że mi zależy na WSZYSTKICH to zrobiłam .Twoje wyliczenia wygladaja na poprawne ale z tego co ja jakis czas temu sprawdzalem to wygladalo ze pompa Ziriusa (Thermogolv) ma minimalnie 3,3 przynajmniej w tych okolicach (w najgorszym gruncie) a miala i wyzej..tyle ze teraz nie moge sobie przypomniec gdzie na te wyliczenia trafilem druga sprawa jak najbardziej zgadzam sie z tym ze niemozliwe jest aby nie bylo pompy gornego obiegu..grawitacyjnie ma to dzialac? a zreszta z opisu uzytkownikow wiem ze przeciez maja instalacje z pompami obiegowymi wiec czegos tu nie rozumiem? Jest niezaprzeczalne , że PC kosztuje i należy decyzję podejmować jak najbardziej świadomie i mając wiedzę w temacie. Jeśli jej się nie ma, można popełnić błąd klimatyzacja Wilanów. Wiem , że na pewne tematy ma swoje zdanie i tu nie wiedziałam , czy w ogóle zechce się wypowiedzieć.....pomyślałam , że jak Go ładnie poproszę ... to może wyjątkowo zmieni zdanie ..... a czy to żle jak jesteśmy dla siebie mili / nie lubię sztywniaków / i że jest tu trochę koloru / i tak jest dużo szarości na co dzień / Nawet jeśli tak zaczynam ...to wiesz ludzie raczej się nie zmieniają .....Wiem , że forum czyta kto chce ale teoretycznie powinno być do osoby która jest w tytule . Jeśli trochę Ci to przeszkadza czy Cię drażni to PRZEPRASZAM bo myślę , że chyba nie jesteś zazdrosny ? / bez urazy , nie gniewaj się, masz fajny obrazek / to jedno słowo mi niezbyt...a torebki też lubię Bez pomp obiegowych górnego żródła nie da rady a i tu góra domu